Recenzja [222] Alek Rogoziński "Kto zabił Kopciuszka?"

Hej, wracam do Was po prawie miesięcznej przerwie i przynoszę kilka nowych recenzji. Tak sobie myślę, że Róża ma ze mną bardzo dobrze, wożę ją ze sobą na każde wakacje, ostatnio zwiedzała ze mną Barcelonę. Miłego czytania.


Autor: Alek Rogoziński
Tytuł:  Kto zabił Kopciuszka?
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 325


"Kilka zwłok i od razu pisanie rusza z miejsca."
Kolejna książka z Różą w roli głównej za mną. Aż wstyd się przyznać, że książkę przeczytałem przeszło miesiąc temu, a dopiero teraz ją recenzuję, chyba żyję zbyt aktywnie. Czy książka Kto zabił Kopciuszka? zaciekawiła mnie tak samo jak dwie poprzednie, czy może jednak czuć już przesyt i pewne rozczarowanie?

Śmiało mogę powiedzieć, że Alek pisząc kolejne książki rozwija się niesamowicie. Czytając najnowszą część przygód Róży nie zdążyłem się znudzić. Pewnie znowu ludzie jadący ze mną pociągiem chcieli wysłać mnie do szpitala w kaftanie bezpieczeństwa, bo ilekroć w książce działo się coś zabawnego, to wybuchałem śmiechem.

Akcja książki dzieje się niedługo po wydarzeniach z Lustereczko powiedz przecie, więc Róża nie do końca zdążyła odpocząć po tamtych ekscesach, a już wplątuje się w kolejne tarapaty. Róża dostaje zaproszenie na bal charytatywny, na którym ginie jedna z zaproszonych osób. Krull nie byłaby sobą gdyby na własną rękę nie postanowiła rozwiązać kolejnej zagadki. Tym razem grono osób podejrzanych powiększa się i prowadzone przez Różę śledztwo staje się trudniejsze, co jest jednocześnie ciekawsze.

W Kto zabił Kopciuszka? nie spotykamy za dużo nowych bohaterów. W książce występuje sprawdzony skład, znany nam z poprzednich części, dzięki czemu ubaw jest niesamowity.

Końcowe rozdziały, tak jak w większości książek, nabierają rozpędu, ale Alek dodatkowo zrobił z komedii kryminalnej, książkę akcji, gdyby pociągnąć ten temat, to Szybcy i Wściekli mogliby się schować przy wyczynach Róży.

Książka wydaje się podobna do swoich poprzedniczek, ale czuć w niej powiew oryginalności, Kto zabił Kopciuszka? czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Do samego końca byłem ciekaw, czym jeszcze zaskoczy mnie autor. Zdecydowanie polecam, ale czytacie na własną odpowiedzialność (niekoniecznie w tłumie ludzi :D ).




Ocena: 6/6


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli już przeczytałeś recenzję to napisz teraz coś od siebie, podziel się z nami swoją opinią na temat tej książki :)

Polub nas!

Obserwatorzy

Spis blogów książkowych

Mazowieccy Blogerzy Książkowi